| Cytat: |
| Dyrekcja w Warszawie chce zlikwidować Zakład Przewozów Towarowych w Opolu. Opolscy kolejarze boją się, że stracą pracę.
Likwidacja opolskiego zakładu to zwykły kolejowy rozbiór naszego województwa - twierdzi Marek Szurgot, szef zawiązku zawodowego dyżurnych ruchu w PKP Opole. - Jeśli Warszawa nie cofnie tej decyzji, będziemy strajkować - zapowiada Czesław Kud, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Kolejarzy Śląskich w Opolu. - Protest może być ogłoszony już w środę. Opolski Zakład Przewozów Towarowych wchodzi w skład spółki Cargo. Zajmuje się ona m.in. kolejowym przewozem towarów i konserwacją taboru. W całym kraju Cargo ma ponad 40 zakładów. W ramach przygotowywanej restrukturyzacji spółka zamierza utworzyć 1 stycznia 2009 roku 16 jednostek w całym kraju. Opolski zakład ma być zlikwidowany i podzielony na trzy części, które zostaną przyłączone do regionalnych central we Wrocławiu, Rybniku i Tarnowskich Górach. - Zachodnia część pójdzie pod zarząd Wrocławia, a wschodnia będzie miała kierownictwo na Górnym Śląsku. To pokrywa się z mapą, jaką przed laty przygotowywano, planując likwidację województwa opolskiego - dodaje Szurgot. Opolscy kolejarze boją się, że stracą pracę. - Zarząd Cargo zapewnia, że nie planuje zwolnień, ale ludzie zostaną zmuszeni do składania wymówień - uważa Czesław Kud. - Wielu z nich nie będzie miało jak dojechać do pracy w Rybniku czy Wrocławiu. Według związkowców likwidacja opolskiego zakładu nie ma uzasadnienia ekonomicznego. W tym roku zapewnimy transport ponad 40 milionom ton towarów. To więcej, niż "przerabiają" wszystkie zakłady w województwie małopolskim i podkarpackim - wylicza przewodniczący Kud. - Ale tam powstaną trzy nowe zakłady, a u nas likwiduje się jedyny, i to dobrze prosperujący. Według naszych kolejarzy byłoby lepiej, gdyby na Opolszczyźnie pozostawiono silny zakład, do którego włączono by także rejon Kędzierzyna-Koźla i Zawadzkie (od lat podlegają kierownictwu w województwie śląskim). Jacek Wnukowski, rzecznik Cargo, nie chciał telefonicznie rozmawiać na ten temat z dziennikarzem nto. Informacje przysłał nam mailem. Wynika z nich, że o likwidacji opolskiego zakładu przesądziła mała w skali kraju liczba pracowników i niewielka ilość tzw. klientów strategicznych. Zaznaczył, że proponowane zmiany są właśnie negocjowane ze związkami. W sprawie protestu kolejarzy rzecznik nie chciał zajmować stanowiska nawet na piśmie. Plany zarządu Cargo skrytykowały związki w całym kraju. - Wspólnie zdecydujemy, jaką przyjąć formę protestu - mówi Czesław Kud. - Chcemy zorganizować głodówkę - dodaje Marek Szurgot. - Kilkunastu naszych kolejarzy już się do niej zgłosiło. |