Andrzej N. został w piątek rano zatrzymany przez policję i doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Nadzorujący śledztwo prokurator Tomasz Ozimek poinformował, że biegli psychiatrzy zgodzili się na przesłuchanie. - Podejrzany nie odniósł się do zarzutów i nie złożył wyjaśnień - mówi Ozimek.
Po przesłuchaniu i postawieniu zarzutów Andrzej N. został zwolniony do domu. Prokuratura zakazała mu wykonywania zawodu dyżurnego ruchu kolejowego i innych obowiązków, związanych z bezpieczeństwem ruchu na kolei. Nie zastosowała innych środków zapobiegawczych. |