Pozwiedzajmy kabinę ET21 stojącego w Sędzisławiu
A jak się komuś strasznie nudzi na postoju, to może postudiować wywieszone na ścianie instrukcje :D
A było to tak... Jakiś czas temu napisał do mnie kol. cichowski34, i podesłał mi kabinę z tego wątku http://www.trainz.pl/_forum/viewtopic.php?t=5516 , ponieważ uznał, że nie ma czasu jej dokończyć. Spadł mi dosłownie z nieba, bo przymierzałem się do kabiny sputnika, ale przerażało mnie modelowanie zaworu Knorr H14K1 - a tu już był gotowy Zdjęcia na tekstury dostarczył Qń. W kabinie znajduje się również kilka detali produkcji MartinaST43 - radio, krzesełka, napędy i przełączniki wycieraczek - wymontowane prosto z Rumuna, tylko tapicerkę na krzesełkach wymieniłem.
Jeżeli chodzi o skrypty, to jest na podobnym etapie co ET22, i teraz kolejne funkcje będą po prostu wprowadzane równolegle do obu loków, i myślę, że również razem zostaną one wydane.
No akurat zawór maszynisty wyraźnie odstaje od reszty poziomem teksturowania.
To moja wina . Postaram się to poprawić, aczkolwiek nie wiem, czy uda mi się ogarnąć mapowanie takiej bryły. No ale spróbuję też nałożyć fototex. Obecnie jest po prostu maźnięty lekko pocieniowaną teksturą zielonej farby.
Przy okazji pytanie - drzwi mają otwierać się na zewnątrz czy do środka?
Zawsze do środka. Jakoś nie kojarzę żadnej polskiej lokomotywy w której drzwi boczne otwierają się inaczej niż do środka. Drzwi na zewnątrz zazwyczaj otwierają się jeżeli są na ścianie czołowej i wychodzą na pomost.
Ostatnio zmieniony przez Qń 10-02-2013, 12:17, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 8 razy Wiek: 30 Dołączył: 18 Sie 2009 Posty: 132 Skąd: Wyszków
Wysłany: 10-02-2013, 12:21
Super, że mamy kolejną kabinę praktycznie historycznego już elektrowozu ET21.
Ładnie jest wykonana, ale mi osobiście nie podoba się ten nastawnik wyjęty z jakiejś SU46. Może się nie znam ale nigdy nie widziałem, żeby na starym sputniku był nastawnik inny niż poczciwa kierownica od syrenki.
W sprawie hamulca:
Zmniejszyłem nasycenie i jasność tekstury farby użytej na obudowie zaworu i zmieniłem nieco mapowanie, wydaje mi się, że jest lepiej, mniej paintowo. Natomiast cały efekt z pewnością psuły te jednolicie czerwone rączki zaworów, tak więc je postanowiłem oteksturować ze zdjęć, bo najbardziej rzucają się w oczy. Wygląda to teraz tak:
Wydaje mi się, że jest OK.
Drzwi otwierają się już do środka. Teraz do zrobienia jeszcze deszcz, dźwignie syren (jakoś mi umknęły), i ten przełącznik, chyba zgarniacza, co jest u góry za prawymi drzwiami.
Ochów i Achów nie ma końca! I tylko mi jednego brak na tych screenah - mnie, toż nie jednokrotnie na sputniczku 604 jechałem. Przynależała kiedyś do MD Kluczbork.
Dzięki.
Pomógł: 10 razy Dołączył: 16 Mar 2008 Posty: 180 Skąd: opole
Wysłany: 10-02-2013, 18:51
Można by jeszcze zmienić kierownice nastawnika na taką jak na zdjęciu które pokazał żółwik bo ta mi się kojarzy z skręconym drutem zbrojeniowym. Też swego czasu jezdziłem na sputnikach w Gliwicach lata 80-te i pamietam ze były już takie jak na zdjęciu.
Pomógł: 4 razy Wiek: 44 Dołączył: 13 Sie 2009 Posty: 558 Skąd: Bytom-UK.
Wysłany: 10-02-2013, 20:16
Kolejny kawałek solidnej roboty, jestem pod wrażeniem jakości i przede wszystkim częstotliwości z jaką pojawiają się twoje produkcje. Ty i Wojtek to chyba nie sypiacie!
Pomógł: 68 razy Wiek: 36 Dołączył: 30 Maj 2009 Posty: 2165 Skąd: Espenkrug/Bonk
Wysłany: 10-02-2013, 21:54
W zasadzie już nią jest, mistrz sypie kabinami jak z rękawa :) Cieszy że będzie można pod Qńskiego kanta podpiąć kabinkę i zapylać po Sudetach :) Standard tak jak w SU45 czy nieco uboższy ?
Na miły Bóg nie!!!!! Ja jeszcze nie przerobiłem floty Kilana 182, a Ty tu dywersję wprowadzasz w plany produkcyjne. Całą flotę Helmutów? razem ze Sputnikami? i kibelek na dokładkę????
Szacun, ogromny szacun za Twoją pracę.
Tak jak SU45 ma edycję temperatury początkowej, tak na siódemce można by ustawić początkowe powietrze. Przyznam szczerze, że mimo, że mam to na co dzień, chętnie zabawiłbym się z małą sprężarką na jakiejś Trainzowej mapce ;) Zwłaszcza, że zapewniam, że przyłożyłbym się do dźwięków.
A więc... męczyłem się z tym całe dzisiejsze popołudnie, aczkolwiek na sputniku. Wyniki są następujące:
1) nie da się do końca spuścić powietrza z ZG jak już jakieś tam jest
2) w związku z 1), jedyna opcja to zdefiniowanie w configu silnika zerowego ciśnienia początkowego w ZG. W geodecie dostępny jest w panelu właściwości loka wihajster "powietrze" który powinien błyskawicznie (poprzez wywołanie funkcji SetCompressorEfficiency(1)) napompować ZG, jeżeli lokomotywa ma mieć powietrze na starcie.
3) z powodu 1), operacja opisana w 2) jest nieodwracalna. Jak ktoś się rozmyśli, to trzeba zdjąć loka z mapki i wstawić ponownie.
Tyle w temacie samego powietrza. A co dalej:
W panelu właściwości lokomotywy mamy trzy dodatkowe pstryczki:
- "BATERIE" - wiadomo, wyłącznik baterii, domyślnie włączony.
- "Zawór pantografów" - namiastka kurka trójdrogowego. W pozycji "włączony" oznacza zasilanie zbiornika pomocniczego pantografów ze zbiornika głównego, a w pozycji "wyłączony" oznacza odcięcie lub zasilanie z małej sprężarki (o ile jest włączona). Zbiornik pomocniczy patyków ma ustawioną jakąś tam nieszczelność, więc jeżeli po nabiciu powietrza małą sprężarką zapomnimy przestawić zawór, to po jakimś czasie powietrze zejdzie i patyki opadną.
- "Sprężarka pomocnicza pantografów" - kliknięcie włącza małą sprężarkę, która wyłączy się samoczynnie po nabiciu powietrza potrzebnego do podniesienia patyków.
Filmik prezentujący powyższe właśnie się konwertuje i uploaduje. Funkcje zostaną przeniesione także do byka.
Ostatnio zmieniony przez adamstan 11-02-2013, 22:09, w całości zmieniany 1 raz
Gryszaq [Usunięty]
Wysłany: 12-02-2013, 10:10
No dalej mi sprężarka główna nie pasuje.. Tuż po jej załączeniu ciśnienie dosłownie wystrzeliło do wartości nominalnej. Jak to w końcu było na siódemce SirMa? Niezależnie od ilości powietrza w zbiorniku (a to ubywało samoczynnie z czasem, więc pozostawiając loka samego sobie na np 2 godziny, mieliśmy wydojony zbiornik do zera), sprężarka pompowała zawsze z tą samą siłą, powoli. Czy jest opcja skopiowania tej zależności?
Sprężarka pomocnicza zapewne jak na siódemce, wyłączy się po zamknięciu WS. Standardowo wygląda to tak
- przestawiamy kurek na zasilanie zbiornika pantografu
-włączamy sprężarkę pomocniczą
- możemy od razu przełączyć hebelek pantografu, bo i tak nie podniesie się szybciej niż po osiągnięciu odpowiedniego ciśnienia
- jeśli w końcu się podniesie (po uprzednim załączeniu baterii), odblok przekaźnika różnicowego i zamykamy WS, gdzie przycisk lub hebel załączający należy przytrzymać około sekundę. WS zamyka się dwuetapowo. Po naciśnieciu przycisku zasilony jest zawór EP, który zbliża do siebie styki główne (ale jeszcze ich nie zamyka), zamyka styki pomocnicze na drabince WS. I w tym momencie już traci zasilanie mała sprężarka. Jakby w połowie załączania WS. Postaram się to nagrać na siódemce przy okazji. Dopiero po puszczeniu przycisku/hebla załączenia WS, styki główne do siebie dolegną z pomocą cewki trzymającej, a zawór EP zostaje odpowietrzony, co wyraźnie słychać w 0:40:
Przy okazji Adamie, masz błąd w sterowaniu. WS powinno się załączać impulsowo, hebelkiem, który odbija po naciśnięciu. Zapewne jest tuż obok tego "podtrzymującego".
W tym wypadku WS załapał od razu, ale zazwyczaj trzeba go z sekundkę przytrzymać, tak jak w tym przypadku:
Przy okazji autor zrobił rzecz niepotrzebną, naciskając wszystko po kolei przed załączeniem WSa. Tak jak pisałem, do tego potrzebne jest tylko odblokowanie różnicowego. No oczywiście przed jazdą można na wszelki wypadek odblokować wszystkie przekaźniki nadmiarowe :)
Ostatnio zmieniony przez Gryszaq 12-02-2013, 10:27, w całości zmieniany 3 razy
No dalej mi sprężarka główna nie pasuje.. Tuż po jej załączeniu ciśnienie dosłownie wystrzeliło do wartości nominalnej. Jak to w końcu było na siódemce SirMa? Niezależnie od ilości powietrza w zbiorniku (a to ubywało samoczynnie z czasem, więc pozostawiając loka samego sobie na np 2 godziny, mieliśmy wydojony zbiornik do zera), sprężarka pompowała zawsze z tą samą siłą, powoli. Czy jest opcja skopiowania tej zależności?
Mi też ta szybkość ładowania nie pasuje. To kwestia zmiany wydajności sprężarki (chociaż obecnie mam tylko 0.08 w skali od 0 do 1, ale widać i to za dużo) oraz parametrów ZG w configu silnika. Przy pustym zbiorniku i tak zawsze wskazówka najpierw szybciej ruszy, to jest analogiczne jak przy ładowaniu kondensatora, krzywa logarytmiczna. Aby uzyskać liniowy wzrost w całym zakresie, ciśnienie na wyjściu sprężarki musiałoby być zmienne - tak jak przy ładowaniu kondensatora źródłem prądowym. Normalnie, stopniowo różnica ciśnień między wyjściem sprężarki a ZG jest coraz mniejsza, więc zbiornik ładuje się coraz wolniej. Ale pokombinuję, bo obecne parametry są skopiowane z SU45, a tam i ZG i sprężarka są jednak inne.
Dzięki za informacje o małej sprężarce. Tu też działa tak, że możemy sobie przełączyć hebel, a jak zrobi się odpowiednie ciśnienie, to patyk się podniesie. Dodam jeszcze wyłączanie sprężarki w momencie załączenia WS.
Filmy będę mógł obejrzeć dopiero po południu, jak wrócę do domu.
W byku mam WS załączany impulsowo, ale jesteś pewien, że w sputniku też tak jest? Na pulpicie mam tylko jeden hebel, podpisany po prostu "Wyłącznik szybki".
Ostatnio zmieniony przez adamstan 12-02-2013, 10:32, w całości zmieniany 3 razy
Gryszaq [Usunięty]
Wysłany: 12-02-2013, 10:33
Długość pracy małej zawsze zależy od lokomotywy. Na jednej po 20 sekundach można podnieść pantograf i zamknąć WS, na drugiej będzie to minuta, a na trzeciej będzie taka lipa, że bez pchania papierów w ogóle nic nam się nie zamknie. Ale jeśli ma się wyłączyć samoczynnie, bez pomocy WSa, to myślę, że jest ok.
Dziś będę na lokomotywie, jeśli trafi się akurat bez powietrza, to nagram i zachowanie manometru od zera.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach