Wysłany: 10-08-2012, 10:55 Wyłączenie hamulca w składzie z AI
Witam
Ostatnio trochę eksperymentowałem z piskiem hamulców przy zatrzymywaniu w TRS 2006 (z SP2). Mam fajne efekty w trybie kabinowym, ale gdy pociąg jest prowadzony przez AI to skład rusza z zaciągniętym hamulcem, co powoduje pisk także przy ruszaniu. To niestety psuje cały efekt.
Czy zna ktoś może komendę, która spowoduje zwolnienie hamulca w pociągu, albo może podać inne rozwiązanie problemu?
Dzięki
Ostatnio zmieniony przez banachj 10-08-2012, 10:55, w całości zmieniany 1 raz
w realu pociągi ( zwłaszcza) towarowe czasem tez ruszają z jeszcze nie do końca wyluzowanym hamulcem i są piski
a jeszcze jak by się powołać na ostatnie tryndy w operowaniu hamulcami to wyglądać to powinno tak:
wjazd do stacji i zatrzymanie pociągu
po zatrzymaniu zahamowanie składu
otwarcie drzwi (dotyczy EZT, szynowozy)
zamknięcie drzwi
odhamowanie pociągu
ruszenie
Postępując zgodnie z tym wytycznymi pociąg osobowy wydłużył czas przejazdu o 5min na odcinku 40km i 7-miu zatrzymaniach.
Maszynista czekał aż skład wyluzuje i stąd wydłużony czas, jak by ruszał z nie do końca wyluzowaną EZT też by piszczała. A w towarówce jest to zjawiskiem naturalnym że hamulce jeszcze całkiem nie wyluzowały a już maszynista ciągnie, zwłaszcza przy długich składach.
No zgadza się, tylko zapomniałem dodać, że te dzwięki testuję na kiblu (tylko bez skojarzeń), a to już tak średnio pasuje
Nie przesadzaj - na SKM-kach to częsty... hm. widok - nie. słuch? słych? Nieważne, często to słychać - jednostka rusza nie do końca odhamowana i piszczy. Powiem więcej - prędzej usłyszysz pisk przy ruszaniu niż przy hamowaniu - nie wiem, o co chodzi, ale kible piszczenia chyba nie miały w projekcie, bo mało który piszczy przy hamowaniu. Wagony - o tak. Aż zęby bolą. Ale jednostki tylko niektóre.
Pietrek - masz jakieś tajne dane na ten temat? Technika jazdy? Specyfika mechanizmu hamulców? A może to przez hamulec EP a nie zespolony? Bo klocki są te same (pomyłkę kompozytową pomijam, bo co to za klocki "hamulcowe" jak pół jednostki zatrzymuje się za peronem ), koła też, szyn też raczej dla kibli innych się nie kładzie. Podejrzewam EP, szybko napełnia (dociska), szybko luzuje, więc może nie być etapu "piszczenia".
No zgadza się, tylko zapomniałem dodać, że te dzwięki testuję na kiblu (tylko bez skojarzeń), a to już tak średnio pasuje
Nie przesadzaj - na SKM-kach to częsty... hm. widok - nie. słuch? słych? Nieważne, często to słychać - jednostka rusza nie do końca odhamowana i piszczy. Powiem więcej - prędzej usłyszysz pisk przy ruszaniu niż przy hamowaniu - nie wiem, o co chodzi, ale kible piszczenia chyba nie miały w projekcie, bo mało który piszczy przy hamowaniu. Wagony - o tak. Aż zęby bolą. Ale jednostki tylko niektóre.
Pietrek - masz jakieś tajne dane na ten temat? Technika jazdy? Specyfika mechanizmu hamulców? A może to przez hamulec EP a nie zespolony? Bo klocki są te same (pomyłkę kompozytową pomijam, bo co to za klocki "hamulcowe" jak pół jednostki zatrzymuje się za peronem ), koła też, szyn też raczej dla kibli innych się nie kładzie. Podejrzewam EP, szybko napełnia (dociska), szybko luzuje, więc może nie być etapu "piszczenia".
Cholera!
X - lat na tym się wożę i dopiero Ty uzmysłowiłeś mi że faktycznie kible nie piszczą przy hamowaniu (poza wyjątkami spowodowanymi jakimiś innymi przyczynami).
Ani tajnych ani tym bardziej odtajnionych danych o tym nie znam. Skłaniam się do tego że ten tabor wywodzi się z taboru metra który w założeniu miał szybki rozruch do maksymalnej prędkości, jazd i hamowanie z Vmax na możliwie krótkim odcinku. Pamiętam jeszcze takie czas i stacje na które 3EZT wpadały stówka, początek peronu hamowanie i czoło stało przed W4; oczywiście peron miał odpowiednią długość do takiego kozakowania, a i inne okoliczności dopuszczały taką możliwość.
Wracając do sedna to hamulec EP (który jest podstawowym) charakteryzuje się tym że szybko hamuje i luzuje. Dołączając do tego to że EZT waży 139t; jeden wagon waży ok 40t co nie jest przecież specjalnie ciężkim wagonem przy hamowanych wszystkich osiach, sprawnym RAPIDzie i wszystkich innych urządzeniach hamulcowych do zapiszczenia chyba ciężko doprowadzić. Co innego przy ruszaniu, mnie uczono że skład w momencie całkowitego zatrzymania powinien być już wyluzowany (żeby nie było szarpania wagonami), a jeżeli potrzeba to się hamowało już stojący skład - górka, spadek. A wtedy sygnał, zamknięcie drzwi, wyluzowanie, przetok, szereg, równoległa - w zasadzie robi się to prawie jednocześnie. To i o piszczenie przy ruszaniu łatwo, zwłaszcza jak się stosuje to że każdy pociąg po zatrzymaniu ma mieć wagony zahamowane.
Może EU04 się wypowie na pewno wie więcej.
Ostatnio zmieniony przez pietrek 11-08-2012, 22:21, w całości zmieniany 1 raz
Zostałem wywołany do tablicy to może coś napiszę z własnego doświadczenia.
Istotnie EZT zawdzięczają to „nie piszczenie” zastosowanym systemem hamowania EP. Dodatkowo układ hamulcowy na EZT jest dość dobrze utrzymywany (co dwa-trzy dni PK, co najmniej raz w miesiącu PO).
Maszynista po usłyszeniu sygnału „gotów do odjazdu” zamyka drzwi i daje kran maszynisty w pozycję „luzowanie EP” i nastawnik na pozycję „Przetok”. To są tak minimalne czasy że klocki hamulcowe zdążą się „odsunąć” od obręczy kół i brak tego efektu „piszczenia”.
Skład pociągu w czasie postoju (nawet tak krótkiego jak postój na przystanku osobowym) ma być zahamowany do czasu odjazdu – wystarczy ok 0,05 MPa. Wobec tego skład EZT ze względu na szybkość działania przystawek EP uzyskuje to „można powiedzieć” w tym samym czasie i brak tych efektów dźwiękowych.
Trzeba wziąć pod uwagę że fala powietrzna w przewodzie hamulcowym rozchodzi się z prędkością około 10 osi na sekundę. W pociągu pasażerskim prowadzonym lokomotywą różnica czasu wyluzowania między pierwszym a ostatnim wagonem jest minimalna i to „piszczenie” szybko zanika.
Najgorzej jest w pociągach towarowych. Maszynista po zauważeniu na semaforze sygnału zezwalającego na jazdę daje kran maszynisty w pozycję luzowania. Lokomotywa i początkowe wagony luzują od razu a koniec pociągu zaczyna „to robić” za około12 sekund plus czas opróżnienia cylindrów hamulcowych – w sumie to może potrwać do pół minuty. A w tym czasie dyżurny ruchu przez radiotelefon już się upomina czemu nie jedzie bo on ma następny pociąg na podejściu.
W kwestii hamowania EZT na kranie Knorra to te zawory miały to do siebie że STRASZNIE szybko hamowały i luzowały. Tam występowało takie zjawisko że miałeś prędkość 1-2 km/h i nacisnąłeś „klapkę” luzowania i pociąg się nie zatrzymywał tylko toczył dalej.
Swoją drogą na kranie Knorra maszynista po służbie miał mięsień prawej ręki, między dłonią a łokciem tak „wyćwiczony” że wyglądał jak ten Popeye z kreskówek.
To są tak minimalne czasy że klocki hamulcowe zdążą się „odsunąć” od obręczy kół i brak tego efektu „piszczenia”.
Czasem się zdarza, że cylinder "zamuli" i cofa tłok powoli, wtedy potrafi "pisnąć" po ruszeniu.
Mnie tylko interesuje, czemu kible nie piszczą hamując. Czasy zadziałania zaworu rozrządczego na to wpływu nie mają, bo pisk jest w trakcie hamowania wagonu/pojazdu, nie przy napełnianiu i luzowaniu. Albo to coś związanego z procentem ciężaru hamującego i stosunkiem siły hamowania do masy pojazdu albo z konstrukcją samego układu hamulcowego (przekładnia, tłumiki?) albo już nie wiem z czym. Wagony piszczą, kible nie
Cytat:
"Czasem się zdarza, że cylinder "zamuli" i cofa tłok powoli, wtedy potrafi "pisnąć" po ruszeniu. "
I tu jest właśnie pies pogrzebany. W EZT nie występują "stany nieustalone" albo zahamowany albo wyluzowany w szybkim tempie. W wagonach ten proces "dociskania" klocków jak i "odchodzenia" trwa dłużej i to powoduje te piski. Trzeba zwrócić na to uwagę czym się różni nastawienie "osobowy" - "towarowy". Różnicy w sile hamowania nie ma żadnej a jest tylko różnica w szybkości "wchodzenia" i "wychodzenia" powietrza do cylindra. Bo przy nastawieniu na "pospieszny" to jest już różnica w "szybkości" powietrza jak i w ilości (większe ciśnienie)
I tu jest właśnie pies pogrzebany. W EZT nie występują "stany nieustalone" albo zahamowany albo wyluzowany w szybkim tempie. W wagonach ten proces "dociskania" klocków jak i "odchodzenia" trwa dłużej i to powoduje te piski.
To było o luzowaniu kibla w momencie ruszenia
Zwróć uwagę, że w wagonie pasażerskim efekty dźwiękowe są ZAWSZE, nawet przy pełnym służbowym i nagłym, już po napełnieniu i ustaleniu się ciśnienia. Poniżej pewnej prędkości piszczy, aż do zatrzymania, bez ruszania kranu. Więc nie zależy to od czasu dociskania i odhamowywania wagonu, bo przy pełnym służbowym masz je dociśnięte "na maksa" ze stałą siłą. Przy którymś stopniu - z mniejszą. I też hałasuje Nie raz i nie dwa skład zatrzymuje się (z piskiem) i dopiero po paru sekundach słychać "psssss" z zaworów rozrządczych - czyli hamował na stałym ciśnieniu w cylindrze. W kiblu tego nie ma - skład staje po cichu, niezależnie czy masz stałe napełnienie cylindra, czy zaczniesz luzować przed zatrzymaniem. Wagon - wręcz przeciwnie, zawsze wydaje dźwięki (poniżej pewnej prędkości). I o to mi chodzi - skąd ta różnica ezt/wagon
To nie jest tak całkiem do opisania to trzeba "przeżyć" Prowadząc pociąg osobowy elektrowozem w czasie zatrzymywania się w peronach hamuje się skład mniej więcej do pełnego hamowania (stopniowo - według uznania czy pociąg się zatrzyma w odpowiednim miejscu) a następnie przy prędkości około 20-25 km/h dajesz "w luz" i pociąg się zatrzyma Te syki już w czasie postoju to jest zejście resztek powietrza tak zwanego pierwszego skoku. Na EZT jest inna technika zatrzymania pociągu tutaj dajesz "skolko godno" w cylindry a następnie podluzowywujesz skład w zależności od osiągniętych wyników hamowania. Kompletne "wypuszczenie" powietrza z cylindrów na EZT dajesz dopiero przy prędkości ok 5 km/h
Trzeba też brać poprawki przy hamowaniu na pogodę (mgła, deszcz czy suche zardzewiałe szyny) Dlatego napisałem że to trzeba "przeżyć" Nauka perfekcyjnego hamowania (zatrzymywania) pociągów trwa kilka lat i wracając np do pociągów towarowych to jedni maszyniści mają dużo zerwań pociągu a inni wcale.
Tu jednak trzeba mieć trochę Dar Boży bo jednym to przychodzi dość szybko a inni po wielu latach jazdy nie mogą dojść do wprawy.
Straszny offtop Zrobiliście Panowie w temacie... ale dyskusja ciekawa i przyjemnie się czyta. Spokojnie więc proponuję kontynuować
Do głowy przyszła mi jeszcze taka myśl, czy aby w EZTach nie ma innych klocków hamulcowych (tzn. jakaś różnica w składzie materiałowym)? Bo to by też mogło mieć znaczenie dla wydawanych dźwięków.
W EN57 są klocki żeliwne. OIDP kiedyś próbowano wprowadzić kompozytowe, ale po wypadku w Małopolsce na linii Sucha Beskidzka-Żywiec (gdzie jeden EN57 został zawrócony na szlaku i wziął "na klatę" innego kibla, który stracił hamowanie) pośpiesznie wycofano się z tego.
Ostatnio zmieniony przez marcinbinio 12-08-2012, 13:11, w całości zmieniany 1 raz
To nie jest tak całkiem do opisania to trzeba "przeżyć"
Wiadomo, nic nie zastąpi doświadczenia Piszesz o "w miarę normalnym" hamowaniu, ja pisałem o sytuacji, gdzie trzeba przyhamować zdecydowanie i kranu nie ruszasz aż do prędkości 0, dopiero potem popełniasz.
Więc dalej drążę:
Sytuacja następująca: Rusza pociąg (07+wagony) z postoju, w tym momencie spada semafor jakieś 200m dalej. Mechanik przy 40km/h daje pełne służbowe, ciśnienie w cylindrach stałe aż do zatrzymania. Pisk aż do końca, do zatrzymania, pociąg "staje dęba", kierownik pociągu ląduje na podłodze, mechanik na kole nastawnika. Dopiero po zatrzymaniu kran na pozycję luzowania i popełnia przewód.
Sytuacja identyczna na EZT (akurat wjazd w peron z postoju): 40km/h na budziku, kran na "hamowanie EP", kibel hamuje stając dęba, kierownik pociągu spada z ławki, mechanik z fotela, wyłażąc spod pulpitu dopiero daje kran na "luzowanie EP". Pisku nie było.
Obie sytuacje na żywo, na własne oczy widziałem manewry kranem i manometry (się za kolejowych czasów jeździło i na kabinach, a na skmach miałem kolegę kierownika). Skład piszczy - kibel - nie Kocki żeliwne tu i tu. Pogoda mniej więcej taka sama, szyny suche, piachu nie używali.
I kto mi powie, o co tu chodzi? Może w kiblach przy projektowaniu ktoś w PaFaWagu nie dodał "bogey-brake-soundu" do configu? Wagony towarowe to jeszcze inna bajka - zależy to chyba od koloru kwiatków w klombie Cesarza Chin. Bo jedne piszczą, inne wyją, a jeszcze inne hamują po cichu. I nie zależy to od typu wózka, bo bywały na 1xt takie i takie i na 25TN takie i takie.
marcinbinio:
Prawda. U nas na skmce też robili próby, ale się szybko wycofali, bo zdarzało się przewalić peron o pół składu (1 jednostkę), a na takim przystanku Gdańsk Zaspa jest przejście w poziomie torów 30m od końca peronu - w kierunku jazdy. Przewalenie peronu o jednostkę w tym miejscu oznacza marmoladę z pieszych, bo ludzie się nauczyli, że "wzystko zawsze staje". A z kolei w Gdańsku Głównym przewalenie końca peronu o jednostkę oznacza jaj kasację - część SKM-owa jest czołowa i dalej jest mur i plac dworcowy
"I kto mi powie, o co tu chodzi? Może w kiblach przy projektowaniu ktoś w PaFaWagu nie dodał "bogey-brake-soundu" do configu? :-) Wagony towarowe to jeszcze inna bajka - zależy to chyba od koloru kwiatków w klombie Cesarza Chin. Bo jedne piszczą, inne wyją, a jeszcze inne hamują po cichu. I nie zależy to od typu wózka, bo bywały na 1xt takie i takie i na 25TN takie i takie. "
I w tym może być trochę prawdy. Może mieć na to wpływ konstrukcja i sposób zawieszenia pod pudłem tych wszystkich wieszaków i "trepów" (część układu hamulcowego do którego "wkłada" się klocek hamulcowy). Może długość i kształty tego tych elementów od hamulca powoduje te wibracje które są słyszalne jako piski. Klocki do wagonów i do EZT są wykonywane z takiego samego żeliwa tak że ta opcja odpada (rodzaj materiału).
Jeszcze dodam że gdy prowadzi się EZT na hamulcu pneumatycznym to widać tą różnice w prędkości "wchodzenia" i "opróżniania" powietrza do i z cylindrów - trwa to o wiele dłużej niż przy EP. Jak byś się chciał przekonać i miał możliwość to poproś maszynistę aby wyłączył EP i zahamował nagle pneumatycznie. Może wtedy klocki zapiszczą.
Ostatnio zmieniony przez EU 04 12-08-2012, 16:05, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach