FORUM PTT -  Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: ryszard
16-07-2014, 09:29
Likwidacja pociągów na Pomorzu...
Autor Wiadomość
Espen 
znawca
Mann Bonk



Pomógł: 68 razy
Wiek: 36
Dołączył: 30 Maj 2009
Posty: 2165
Skąd: Espenkrug/Bonk
Wysłany: 02-01-2013, 12:58   Likwidacja pociągów na Pomorzu...

Trwają kolejne rozmowy i apele w obronie likwidowanych linii kolejowych na Pomorzu. Tym razem spotkanie na szczycie miało miejsce w Cekcynie. Wziął w nim udział m.in. starosta kościerski, wójt gminy Cekcyn oraz radni powiatu tucholskiego. Poza apelem do marszałków województw pomorskiego i kujawsko-pomorskiego żadne decyzje nie zapadły. Tym samym przyszłość połączeń kolejowych pomiędzy Chojnicami a Kościerzyną oraz Kościerzyną i Wierzchucinem wciąż stoi pod znakiem zapytania.
9 grudnia z rozkładu jazdy PKP zniknęło wiele połączeń. Niektórym Pomorzanom trudno jest dojechać do pracy czy szkoły.
Wraz z nowym rozkładem na dobre zniknął pociąg kursujący dotąd pomiędzy Czerskiem a Kościerzyną. Przestała kursować między innymi jedna para pociągów między Chojnicami a Kościerzyną (w tej chwili jest ich pięć) oraz między Chojnicami a Szczecinkiem (przez Człuchów i Czarne).

O ograniczeniach można mówić również na odcinku Słupsk - Szczecinek (przez Kępice i Miastko). Cięcia dotkną też m.in. pociągów nocnych. W najmniejszym stopniu zmiany odczują pasażerowie podróżujący na trasie Elbląg - Malbork.
Zmianie uległ również rozkład jazdy trójmiejskiej SKM.

W spotkaniu na szczycie w Cekcynie wzięli udział starosta kościerski, wójt gminy Cekcyn, a także przedstawiciele spółki kolejowej Arriva RP, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego oraz radni powiatu tucholskiego.

- Musimy podejmować wszystkie możliwe z naszej strony działania, aby nie dopuścić do likwidacji kolejnych połączeń - podkreśla Piotr Lizakowski, starosta kościerski. - Linia kolejowa, o której rozmawiamy ma niebagatelne znaczenie w kontekście dostępności komunikacyjnej, gdyż łączy część południową z północą województwa pomorskiego oraz znacznie zasili tzw. kolej metropolitalną, która powstanie w niedalekiej przyszłości na linii Kościerzyna - Gdynia.

Samorządowcy są zgodni: niedopuszczalne jest działanie PLK, które remontują tory kolejowe, po czym podnoszą opłaty za korzystanie z nich, co prowadzi do likwidacji połączeń. Samorządów nie stać bowiem na dopłacanie do kursów nawet kilkadziesiąt procent więcej niż dotychczas.

- To paradoks, że tory zostały wyremontowane, dzięki czemu zwiększyła się prędkość pociągów, a to zaś spowoduje zamknięcie linii - podkreśla Piotr Lizakowski.

Wszyscy obecni na spotkaniu poparli apel wójta gminy Cekcyn do marszałków obu województw o nawiązanie współpracy pomiędzy samorządami, aby utworzyć połączenie międzywojewódzkie Gdynia - Bydgoszcz z przystankiem w Kościerzynie.

- Działać trzeba - podkreśla Zbigniew Stencel, wicestarosta kościerski. - Jednak obserwując od wielu lat działania PKP, trudno spodziewać się zmian na lepsze.


źródło: http://www.dziennikbaltyc...ele-i,id,t.html

Pozwolę sobie jeszcze przytoczyć dwa komentarze które są chyba jedynymi sensownym pod całym artem:

Jeszcze niedawno (koniec lat 90. i początek 2000.) istniały i dobrze funkcjonowały bezpośrednie połączenia Gdynia - Kościerzyna - Bydgoszcz, Gdynia - Kościerzyna - Chojnice a na linii Kościerzyna - Bąk - Karsin - Czersk kursowało kilka par pociągów. Potem zaczęły się dziwne manewry z krojeniem długości połączeń i mnożeniem absurdalnych przesiadek: pojawiły się pociągi do Wierzchucina, małej wsi w Borach Tucholskich, gdzie jeśli ktoś chciał jechać do Bydgoszczy musiał się przesiadać. Tyle, że z czasem było coraz mniej pociągów i coraz gorzej były skomunikowane przesiadki. Spóźnienie pociągu jadącego na przesiadkę oznaczało często ( i dziś także oznacza) brak możliwości dojazdu i utknięcie w jakimś miejscu nawet na kilkanaście godzin! Tak było np. z przesiadkami w Kościerzynie na pociągi do Karsina i Czerska. Podczas remontu na linii Gdynia - Kościerzyna przez kilka miesięcy nikt się w ogóle nie przejmował skomunikowaniami i dalsza podróż w kierunku Czerska była zwyczajnie niemożliwa, zaś pociągi do Czerska woziły powietrze.
Po remoncie linii kościerskiej Czersk właśnie linią przez Karsin, Bąk będzie miał najszybsze pod względem możliwego czasu przejazdu połączenie z Trójmiastem. Ze względu na logikę i potencjalne zapotrzebowanie powinny zostać uruchomione pociągi w bezpośredniej relacji Gdynia (Gdańsk) - Kościerzyna - Karsin - Czersk - Chojnice, a także w skróconej relacji Kościerzyna - Karsin - Czersk - Chojnice, z możliwością skomunikowań do Bydgoszczy. Mieszkańcy Karsina i Czerska prawdopodobnie chętnie korzystaliby z możliwości dojazdu do Chojnic, które są dużym ośrodkiem gospodarczym, podobnie jak i Kościerzyny. O większych szansach na znalezienie zarobku, lepszej szkoły itp. przy regularnych i PEWNYCH połączeniach nie będę się rozpisywał, bo to oczywiste.
Należałoby również rozważyć przywrócenie tzw. motorów, czyli istniejącego przez kilkadziesiąt lat porannego i wieczornego połączenia Gdynia - Chojnice przez Kościerzynę i Brusy.
W polskich realiach kolejowych trzeba jak ognia unikać fundowania ludziom połączeń z przesiadkami, ponieważ odpycha się w ten sposób klientów od kolei choćby ze względu na niepunktualność i stresy związane z realną możliwością niedotarcia do celu!


Otóż to! sam jestem świadkiem powolnego, CELOWEGO degradowania tych linii. I dziwne, że w sąsiednim województwie władze wraz z prywatnym przewoźnikiem starają się utrzymać połączenia na lokalnych liniach, mało tego, ARRIVA widzi nawet szansę zarobku na komercyjnych przejazdach na tej trasie. Samorząd pomorskiego, na ślepo oddaje te linie we władanie PKP, nie interesuje się w żaden sposób, jak absurdalny jest rozkład jazdy na tych trasach, że to jest powodem niskiej frekwencji. Nikt nie jedzie z Czerska do Kościerzyny, czy z Wierzchcina do Bąka. Ale z Bydgoszczy do Gdyni czy z Czerska do Gdyni przez Kościerzynę - jak najbardziej! Szkoda, że nikt z władz województwa pomorskiego nie może (i/lub nie chce) tego pojąć!
_________________
ex-Eksterminator botów
 
 
RBach 
Administrator
Toromistrz


Pomógł: 309 razy
Wiek: 50
Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 4522
Skąd: Gościcino Centralne
Wysłany: 02-01-2013, 14:28   

Standard. Idiotom "we władzy" cały czas się wydaje, że należy pozostawić w tym żałosnym pierdystanie omyłkowo nazywanym "państwem" linie o numerach D29 poniżej 10 i zezwolić na jazdę po nich tylko pIcowi. Super. A skąd mają się wziąć "ludziki" do jeżdżenia tymże pIcem? Na przykład na trasie Wawa-Gdańsk. Liczą na to, że tylko Gdańszczanie i Warszawiacy? Tja, na pewno. Ile osób mieszkających w tych miastach jeździ CODZIENNIE z Wawy do Gda? 2? 3? I z tego ma się utrzymać 10 par dziennie pIcu na linii nr 9? Jak ludzie nie dojadą linią lokalną to tegoż Gdańska na ten pIc, to pojedzie pusty - przecież to jest tak oczywiste, że przedszkolaki to widzą! To jest jak rzeka - małe strumyczki stają się w końcu Amazonką. A Pekap z uporem maniaka próbuje "mieć Amazonkę" ale zasypując wszystkie te strumyczki-dopływy.

Linia nr 201 to tylko jaskrawy przykład "polityki przewozowej" w pierdystanie, polegającej na rozwaleniu bezpośredniego połączenia na 6 przesiadek i wprowadzeniu "przymrozkowych" skomunikowań (-2 minuty). Nie wierzę, że facet układający rozkład jest ślepy i nie widzi, że pociąg "dalej" odjeżdża dwie minuty przed przyjazdem pociągu "z wcześniej". Jeden taki przypadek na sieci - ok. Ale takich przypadków w skali pierdystanu jest mnóstwo (do tego z każdym rozkładem więcej) - i "przypadkiem" są one zawsze tam, gdzie pociągów mało, nie ma druta i wielce szanowny zarząd Pierdystanowego Udupiacza Kolei najchętniej by się pozbył pociągów, torów, infry i ludzi. Potem robi się "liczenie" podróżnych, wychodzi 0, więc Dyrektor ds. Udupiania z czystym sumieniem udupia "bo nikt nie jeździ" i oczywiście zgarnia premię za "wyniki". A ludziki spoza "zasiegu" pIca wsiadają w samochód i jadą do - no gdzie? Do Gdańska, żeby dalej jechać pIcem do Wawy? Nieeee, jadą od razu autem do Wawy, bo wygodniej. Na koniec zrobi się liczenie w pociągach pIc, też wyjdzie zero, wiec dyrektor ds. udupiania udupi wszystko, tory i tabor opchną na złom, teren opierdzielą pod kolejne Biedronki, wezmą pensje i odprawy pozwalające żyć godnie na emeryturach na Haiti i wszyscy będą szczęśliwi. Z wyjątkiem iluś tam mln szaraczków - obywateli pierdystanu, którzy będą zasuwać wszędzie z buta albo konno. Razem ze zwolnionymi pracownikami kolei, którzy pojadą za pracą "gdziekolwiek", oddawszy uprzednio plastikowy prostokącik "z orzełkiem" w najbliższym urzędzie miasta/gminy.

Inny przykład - który mnie bezpośrednio dotyka - to durne przepisy przewozowe, dzięki którym ja osobiście unikam kolei jak mogę. Ze względu na rodzaj pracy jeżdżę sobie z mojej wioski do Gdańska, przynajmniej raz w tygodniu. Do poruszania się po mieście fajnie mieć rower, bo z autem w szczycie to wiadomo jak jest. I co? Idę na stację z rowerem, kasy brak, biletomatu brak, więc ładuję się (z rowerem) w pierwsze drzwi EZT po bilet. I słyszę, że "z rowerem to na koniec składu". Jakby kto nie wiedział - bilet w/g regulaminu można kupić wsiadając TYLKO przez pierwsze drzwi - nie można wsiąść z tyłu i iść po bilet przez skład, bo po drodze renoma ma pełne prawo wlepić kwit. Czyli mam wstawić rower na koniec jednostki, potem lecieć przez cały peron po bilet - przejście przez skład robi ze mnie gapowicza - i potem wracać? Ciekawe, czy będę miał jeszcze rower - wątpię. Na pytanie w infolinii SKM usłyszałem, że przecież mogę dojechać "se jakoś"do Wejherowa i tam jest kasa na dworcu... Ręce mi opadły. To niech od razu zamkną naszą stacyjkę, po co kolei KLIENT, który chce im (o niebiosa, co za zniewaga) ZAPŁACIĆ!!! Po takim tekście stwierdziłem, że mam gdzieś kolej z jej ofertą i jeżdżę autem od razu do Gdańska, czasami zabierając rower po prostu ze sobą... I jak będzie "liczenie" to na 100% mnie w nim nie uwzględnią.

Takich przykładów i absurdów jest całe mnóstwo. A "derekcja" zamiast to usuwać i usprawniać, to wymyśla coraz nowe "kfiatki". Fajnie, że modernizuje się linie, robi naprawy główne szlaków i stacji. Tylko po co, skoro za chwilę nie będzie po nich nic jeździć? Cargo? Taa. Raz chciałem coś nadać koleją do Poznania. Drobnicę, ale dużo. W ekspedycji się dowiedziałem, że trzeba załadować wagon "u siebie" albo zamówić podstawienie na ładownię ogólną i zapłacić za podstawienie, ładownię i wagon. OK, jasne, wybuduję sobie bocznicę :-) bo w Oliwie zaorane, we Wrzeszczu na rampie jest parking a w Sopocie na wyładowni leży materiał torowy. Ale załadować trzeba było dwa dni wcześniej, bo manewry, bo rewident, bo zestawienie składu... To samo na odbiorze. Na koniec pani "prywatnie" zapytała się, czemu akurat koleją. Bo chciałem. Skończyło się na ciężarówce DHL-u, klient miał towar następnego dnia rano za połowę kasy "kolejowej". Wychodzi na to, że kolej jest jedynie dla "całopociagowców" - węgiel, petro i inna masówka... Ilu jest takich klientów? 10? 20? I z nich ma się utrzymać PLK (i cały beton dyrektorów, zastępców, sekretarek i innych przydupasów w centrali)? I z tych trzech osób w pIcu? Bo przewozy "na bokach" dogorywają, i towarowe i pasażerskie. Bo wszelkie ekspedycje, ładownie i bocznice wycina się bezlitośnie przy okazji modernizacji, więc nadać w Kościerzynie do Bytowa niedasię, trzeba jechać z towarem do Gdyni. I zaraz się okaże, że w Bytowie tez odebrać niedasię, więc odbiorca musi zasuwać do tejże Gdyni swoją ciężarówką po odbiór z tego samego miejsca, z wagonu, który nie ujechał ani metra z przesyłką - ale kolej kasuje "za przewóz" :-) To po co koleją, jak można od razu ciężarówką na miejsce?

Zresztą, niech wycinają. Przyjdzie DB albo RŻD i będzie normalna kolej Ewentualnie "ciut szersza". Byle szybko, żeby złomiarze nie zdążyli za bardzo rozkraść. Ja lubie KOLEJ, a nie "narodowego przewoźnika". Logo w trumnie okazuje się prorocze, tylko pytanie, jak szybko ta "trumna" znajdzie się tam, gdzie jej miejsce - metr pod ziemią, na śmietniku historii. A to, czyje logo jest na taborze - mało mnie obchodzi, poza statystyką. Jakoś mam wrażenie, że czerwona ramka z dwuliterowym skrótem będzie milion razy lepsza od granatowej trumny z trzema literami. Dla kolei jako środka transportu. A dla "betonu" będzie znakiem jego końca, aż do grubo zbrojonych fundamentów - oby jak najszybciej.
_________________
Moje dodatki
Instrukcje kolejowe
KUID:263713
Aktualny release skryptów sygnalizacji:
v5.6:26.12.2025
Ostatnio zmieniony przez RBach 02-01-2013, 14:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
drstrach
znawca


Pomógł: 336 razy
Wiek: 56
Dołączył: 03 Gru 2008
Posty: 6691
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-01-2013, 14:43   

Radek ale problemem kolei jest to, że to jeden z ostatnich reliktów epoki słusznie minionej. Niestety, na przykładzie stoczni widać, iż jeśli ten pterodaktyl nie zdechnie, to nic się nie zmieni, a póki państwo łoży na spółki transportowe (nie infrę), to ta zgraja pierdzistółków nie wymrze.
 
 
 
RBach 
Administrator
Toromistrz


Pomógł: 309 razy
Wiek: 50
Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 4522
Skąd: Gościcino Centralne
Wysłany: 02-01-2013, 14:49   

drstrach napisał/a:
Radek ale problemem kolei jest to, że to jeden z ostatnich reliktów epoki słusznie minionej.


Zgłaszam błąd rzeczowy: nie KOLEJ ale PEKAPE i zylion spółeczek-córeczek. Kolej nie jest przeżytkiem. Za to pekap jest rakiem, który uśmierca polską kolej powoli, ale skutecznie. Ze swoją strukturą, z tysiącem oddziałów, wydziałów i stanowisk ds. zbędnych i niepotrzebnych, z dyrektorami do spraw malowania trawy na zielono i popychania kijem chmur nad obszarem kolejowym. Byle ten rak wykończył siebie przed wykończeniem kolei, na której żeruje.
Zresztą, jeśli do rządzenia koleją zatrudnia się debila - prezesunia z zupełnie innej bajki, który umie tylko oglądać tabelki w excelu i jak wychodzi suma ujemna - to do likwidacji, to o czym tu mówić...
_________________
Moje dodatki
Instrukcje kolejowe
KUID:263713
Aktualny release skryptów sygnalizacji:
v5.6:26.12.2025
Ostatnio zmieniony przez RBach 02-01-2013, 14:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
drstrach
znawca


Pomógł: 336 razy
Wiek: 56
Dołączył: 03 Gru 2008
Posty: 6691
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-01-2013, 14:53   

RBach napisał/a:
Zgłaszam błąd rzeczowy: nie KOLEJ ale PEKAPE i zylion spółeczek-córeczek.

Fakt, pojechałem potocznie, gzie pekap, to kolej.
 
 
 
ryszard
znawca



Pomógł: 125 razy
Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 3930
Skąd: Opole
Wysłany: 02-01-2013, 16:04   

Doctore problem się bierze z tego hasła: Autostradą do każdego sracza! Każda władza po 90-tym roku tym zdobywała sobie wyborców, bo naród był spragniony własnego blachosmroda. Jak sobie już nakupili te zabawki to chcieli nimi jeździć, no i wyrosło takie gumowo-smrodliwe lobby. Zapomnieli tylko o jednym, o granicy opłacalności i kosztach utrzymania całej infrastruktury, nie wspominając o tym, że nie każdego stać na zakup blachosmroda. Piszę to z perspektywy kogoś kto za kółkiem przejechał ponad milion kilometrów. Niestety nasza władza jest oderwana od rzeczywistości i patrzy na podróże z perspektywy poruszania się służbowymi samochodami z niebieskimi światełkami. Gdyby tak z Gdańska/Sopotu do Wawy poruszała się tylko ciapągiem szybko by wytrzeźwiała. Jest jeszcze problem prywatnych gierek lokalnych watażków którzy chcą zaistnieć. Najlepszy przykład to eksperyment śląski gdzie RAŚ chciał pokazać autonomię. Efekt wszyscy znamy. Przykładowo, relacje Wrocław-Gliwice podzielono na dwie, bo trzeba się przesiąść na stacji granicznej bez jakiegokolwiek sensu z punktu widzenia pasażera. Inny z mojego podwórka to relacja Opole-Kluczbork. Tutaj władza obraziła się na PLK za stare dzieje z przejazdem. Nie chce partycypować w części kosztów, nawet symbolicznych, a w zamian byłoby na linii nawet na całości 120.Z ostatnich dni to Wolsztyn gdzie zamknięto kasę na utrzymanie parowozów. Banda jełopów zapomina o tym, że to zadupne miasteczko jest znane tylko dzięki istnieniu parowozowni i dzięki niej ma niezłe zyski z turystyki. Do tego wszystkiego mamy ministra dbającego o wizerunek, a nie o resort jemu podległy. Na domiar wszystkiego na najważniejszym stołku kolejowym jest księgowy i nieszczęście gotowe. Do tego wszystkiego jeszcze do upadku sami kolejarze się przyczyniają. Po jaką cholerę tyle spółek, pierdylion dyrektorów, administracji, darmozjadów związkowców. Nie myślcie, że nie widzą tego, widzą ale uzdrawianie chcą żeby zaczęli od kolegi, bo on mniej ważny. Efekt będzie taki jak w bajce Krasickiego: Wśród przyjaciół wielu psy zająca zjadły.
 
 
 
pietrek
znawca
2004;2006;2010;T ANE



Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lut 2008
Posty: 2077
Skąd: Kluczbork
Wysłany: 02-01-2013, 16:11   

Nic dodać nic ująć, a podpisuję się dwoma łapami.
Z mojego podwórka mogę dodać pomysła jakiego udało się ulundz w PLKa. W zwiążku z tym iż linia z Kluczborka do Opola jest wykorzystywana tylko przez szynowozy PRów, a normalny ruchu po tym szlaku nie odbywa się z powodu uszkodzenia mostu (kto ma go naprawić?) to trza by ją zamknąć albo przekazać samorządom. A co, jeżdżą to niech se sami utrzymują.
My - PLKa i tak będziemy decydować o rozkładach, skomunikowaniach czy innych historiach. Utrzymanie nawet po zlikwidowaniu będziemy mieć jeszcze przez parę lat.
A ludzie?
A ludzie to w ogóle niepotrzebny dodatek do pociągów, zamiast siedzieć w domach to się jeździć chce.
To jest normą że jak coś zaczyna ładnie działać no to trzeba to zniszczyć. Weselej już było, teraz może być już tylko gorzej. :-(
 
 
Espen 
znawca
Mann Bonk



Pomógł: 68 razy
Wiek: 36
Dołączył: 30 Maj 2009
Posty: 2165
Skąd: Espenkrug/Bonk
Wysłany: 02-01-2013, 17:25   

Nie spodziewałem się aż takiego odzewu w temacie. Ponadto zauważyłem pewną zmianę w poglądzie na całość w temacie. Ilekroć słyszałem że jakiś pociąg jest nierentowny (a przewoził sporo ludzi) i należy go uwalić bo kto za niego zapłaci to miałem ochotę gadającego ów herezję wystrzelić w kosmos. Kolej, ta pisana przez duże K jak ... :) jest od tego żeby przewozić ludzi których trzeba przewieźć a nie od tego żeby zarabiać. Jeżeli jakieś połączenie jest rentowne i zarabia to super, będzie kasa na dotowanie tych mniej rentownych. Jeżeli mamy połączenie mocno deficytowe to zastanówmy się co można uczynić, aby było mniej deficytowe. Jeżeli mamy skład SU42 i dwie bonanzy to może warto policzyć czy taniej będzie dać powiedzmy SA134 bądź SA136. Jeżeli wychodzi dużo taniej, mamy oszczędność i linia już nie przynosi tak dużych strat. Oczywiście przy założeniu że owe bonanzy są w miarę pełne, bo jeżeli nie ma za dużo ludzi to może wystarczy dać zwykłego nudnego SA106 który będzie powiedzmy miał frekwencję na poziomie 80%. Jeżeli nie będzie stale klepany na hali to podejrzewam że oszczędność będzie szybko i dosyć duża.

Kto za to zapłaci ? Jak słyszę takie pytania to znaczy że rozmawiam, no właśnie z kim ? z debilem czy z osobą która nie potrafi myśleć globalnie ? Wpływy z biletów czasem stanowią bardzo mały zakres wpływów. ALE i tu słowo "ale" trzeba napisać capsem: jeżeli mamy takie połączenie ze stacji A do B i korzysta z niego sporo ludzi którzy dojeżdżają do pracy, to zarabiają oni pieniądze, potem zapłacą zbójom z US podatek, a z podatku idzie kasa na dotowanie połączeń. Jeżeli ludzie pracują to pracodawca ma zysk i od niego też musi zapłacić podatek - jest pieniądz na dotowanie połączeń. Jeżeli ludzie nie pracują bo nie ma możliwości dojazdu to ani oni ani pracodawca nie zapłaci tego podatku i wpływy będą mniejsze. Dzięki temu przez brak takiego połączenia nie będzie kasy na wiele innych rzeczy które należy zrealizować, np budowa chodnika we wsi Slavki. Człowiek który ma powiedzmy do pracy 50 km w jedną stronę, przy braku połączenia nie będzie mógł pracować, bo raz że nie ma dojazdu koleją, dwa na miejscu nic nie znajdzie, trzy na auto i benzynę nie zarobi i by musiał wręcz jeszcze dokładać. I nie pomoże kupienie słabszego pojazdu czy nawet jakiegoś na gaz. Nie będzie pracował tylko będzie chlał z rozpaczy pod sklepem. Jak nie pracuje to nie płaci podatków i nie wydaje pieniędzy. Nie ma podatków to nie ma kasy na chodnik w Slavkach. Nie wydaje pieniędzy, zysków nie ma piekarnia czy spożywczak. Jak nie mają zysków to zapłacą mniejszy podatek i sami mniej wydadzą przez co znów ktoś mniej zarobi i zabuli mniejszy podatek. I tak dalej, i tak dalej i się robi w skali globalnej niezły burdel bo nikt na nic nie ma kasy, nikt nic nie oddaje do budżetu, budżet łysy jak tyłek Mariana i chodnika w Slavkach ni kija. Oczywiście nie chodzi tu o chodnik tylko o miliardy innych potrzeb. Sam chodnik też potrzebny bo giną przez jego brak ludzie, a jak giną ludzie to nie pracują i nie zabulą ani podatku ani nie wydadzą pieniędzy. I znów przez to ktoś globalnie straci - my wszyscy.

Wspomniany wyżej pogląd pod żałosnym tytułem "kto za to zapłaci" jakby zaczął mniej betonowo się trzymać, coś tu powoli drgnie, czas pokaże czy coś się zmieni czy dalej będzie u nas jesień z d.. średniowiecza.

O, albo inna rzecz. Z naszego pomorskiego podwórka. Wspomniany w pierwszym poście zug z Gdyni przez Kościerzynę do Bydgoszczy. I znów jak słyszę pytanie: kto ci będzie jeździł z Gdyni do Bydzi przez Kościerkę, to mnie krew na zielono zalewa. K..! Jak można myśleć w ten sposób ? NIKT NIE MUSI JECHAĆ NA CAŁEJ RELACJI !!!!! Z Gdyni pojadą do Somonina, Kościerzyny, z Osowej pojadą do Żukowa i Wieżycy, z Wieżycy na Gołubie, z Gołubia zaś do Kościerzyny. Nawet mi wyszła smętna rymowanka. Ze Skorzewa pojadą do Olpucha, z Kościerzyny do Bąka na grzyby, z przesiadką w Bąku zaś do Czerska z Kościerzyny. Z Czerska do Bąka zaś w weekend na grzyby. Z Karsina do szkół w Kościerzynie, Czersku czy Chojnicach. Z Wojtala/ Odr do Łęgu na zakupy, z Łęgu zaś na skomunikowanie do Wierzchucina czy Lipowej, albo dalej do samej Bydgoszczy. W Lipowej może być przesiadka (z Czerska) na kierunek Laskowice, Bydgoszcz (to ten nasz z Gdyni) czy też Wierzchucin gdzie można ewentualnie na Tucholę, Chojnice czy Jastrzębie Pomorskie. Z Kościerzyny do Zarośla nad jezioro na wakacje i tak dalej i tak dalej, mógłbym rozpisać resztę węglówki do samej Bydgoszczy. Przy czym na Wierzchucin - Bydgoszcz mamy już większy ruch ludzi - te wszystkie wioski zaczynają pełnić rolę sypialni dla Bydgoszczy. Wsiadają w pociąg, 20 minut i są w centrum miasta. Połączeń mają dużo, mieszkają na wsi, gdzie przyroda, cisza i spokój cenione najbardziej.

Wiem że to teoretyczna dyskusja i akademicka, ale chciałem się bardzo z wami podzielić powyższą nowiną.
_________________
ex-Eksterminator botów
 
 
Dostojny Kocur
znawca
świr



Pomógł: 36 razy
Wiek: 37
Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 1376
Skąd: Nysa / Poznań
Wysłany: 02-01-2013, 20:04   

No niestety nasze bidolenie tu na forum realnie patrząc nie ma na nic wpływu. O całym temacie można by gadać tygodniami. Transport, a szczególnie transport publiczny to bardzo skomplikowany organizm, umoczony w polityce po uszy, a jak ona w tym naszym grajdole wygląda to wszyscy wiemy (i niestety wygląda tak bez względu na to kto był/jest u władzy, bo każdy swoje zapieprzył przez te lata)
_________________
www.gzk.cba.pl <- zbiór moich (i nie tylko) zdjęć o tematyce kolejowej
 
 
 
Alana 
znawca


Pomogła: 129 razy
Dołączyła: 16 Lut 2008
Posty: 2201
Skąd: Truj-miasto
Wysłany: 02-01-2013, 20:15   

Przyleca kosmici to zrobia porzadek. Bo w Polsce jak przylezie niemiec albo rusek to od razu okupant, a kosmity to sie przynajmniej beda bali i niebeda podskakiwac...
_________________
MEOW!
 
 
 
ryszard
znawca



Pomógł: 125 razy
Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 3930
Skąd: Opole
Wysłany: 02-01-2013, 20:50   

Kocur, wiem że nasze pisanie może niewiele ale warto mieć to cały czas w głowie. Może będzie okazja to się wygarnie. Poza tym na forum jest taka pozycja: goście, a tej pozycji nie znajem kto zacz.
 
 
 
pietrek
znawca
2004;2006;2010;T ANE



Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lut 2008
Posty: 2077
Skąd: Kluczbork
Wysłany: 02-01-2013, 20:56   

ryszard napisał/a:
Kocur, wiem że nasze pisanie może niewiele ale warto mieć to cały czas w głowie. Może będzie okazja to się wygarnie. Poza tym na forum jest taka pozycja: goście, a tej pozycji nie znajem kto zacz.


No, no.
Tylko żeby któregoś dnia nie stanęła u drzwi załoga G - wielki brat czuwa. ;-)
 
 
RBach 
Administrator
Toromistrz


Pomógł: 309 razy
Wiek: 50
Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 4522
Skąd: Gościcino Centralne
Wysłany: 02-01-2013, 21:01   

ryszard napisał/a:
Poza tym na forum jest taka pozycja: goście, a tej pozycji nie znajem kto zacz.


Wiemy, że na pewno nie "wuadza" :-) Oni maja poważniejsze problemy - np jakie waciki kupić małżonce za ostatnie 2mln premii z likwidacji kolejnego tysiąca km toru :-)
_________________
Moje dodatki
Instrukcje kolejowe
KUID:263713
Aktualny release skryptów sygnalizacji:
v5.6:26.12.2025
 
 
Espen 
znawca
Mann Bonk



Pomógł: 68 razy
Wiek: 36
Dołączył: 30 Maj 2009
Posty: 2165
Skąd: Espenkrug/Bonk
Wysłany: 02-01-2013, 21:06   

Wiem że już prawie wszystko zostało napisane/ powiedziane, niemniej bym prosił o nie zaśmiecanie tematu.
_________________
ex-Eksterminator botów
 
 
SP45-166
super trainz
na uporku


Pomógł: 10 razy
Wiek: 40
Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 549
Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-01-2013, 08:50   

RBach napisał/a:
ryszard napisał/a:
Poza tym na forum jest taka pozycja: goście, a tej pozycji nie znajem kto zacz.


Wiemy, że na pewno nie "wuadza" :-) Oni maja poważniejsze problemy - np jakie waciki kupić małżonce za ostatnie 2mln premii z likwidacji kolejnego tysiąca km toru :-)


Oooo, Radziu, żebyś się nie zdziwił...
Jak się zatrudniałem w swojej firmie, to obok biurka pana który mnie zatrudniał, siedział pewien drugi pan i przeglądał forum WAWKOM, oraz TWB :P Władza lubi wiedzieć co się dzieje. Internet daje tu nieznane wcześniej możliwości
_________________
Odstawiony do zapasu długotrwałego.
 
 
 
Espen 
znawca
Mann Bonk



Pomógł: 68 razy
Wiek: 36
Dołączył: 30 Maj 2009
Posty: 2165
Skąd: Espenkrug/Bonk
Wysłany: 03-01-2013, 13:20   

Dowodem tego może być ostatnio zadyma na infokolej.pl jak była już prezeska KD Gienia Ładniak żądała od administracji adresów IP paru użytkowników którzy 3 lata temu pisali nieprzychylne KD opinie, albo pisali o błędach i absurdach jakie tam się działy. Dodatkowo administracja ciągle była ciągana po sądach i milicjach bo ktoś stale pisał o tym że na PKP jest źle, że co prezes to niekompetentny, albo stwierdzono po imieniu że ten i ten to czysty debil. W końcu jakiś prokurator nie wytrzymał i zabronił Gience pojawianie się w prokuraturze i mają póki co spokój. Profil tego forum jest inny, więc na całe szczęście nie ma tutaj takich akcji z betonem PKP, ale na bank siedzą i czytają i co niektórych (POZDRAWIAM SERDECZNIE !!! :-) ) obserwują i analizują ;-)
_________________
ex-Eksterminator botów
 
 
patrosmk
super user


Wiek: 27
Dołączył: 07 Kwi 2012
Posty: 138
Skąd: Władysławowo
Wysłany: 03-01-2013, 17:28   

Wiecie co, tak likwidują te pociągi, że się jeszcze by okazało, że po remoncie linii 213 pojedzie mniej pociągów niż zwykle, aż do dwóch,trzech lub czterech połączeń dziennie ... Zresztą nie tylko na Hel...








A tak na marginesie- to chyba temat całkiem się rozjeżdża ;-)
_________________
"Jedna wiara, jeden klub, Real Madryt aż po grób"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group