Pomógł: 118 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Mar 2008 Posty: 2672 Skąd: Poznań/Nakło nad Not
Wysłany: 18-07-2008, 13:30 Parowozy staną, gdy zabraknie ludzi
Parowozy staną, gdy zabraknie ludzi
Za kilka lat wolsztyńskie parowozy mogą już w ogóle nie wyjechać na trasę. I powodem nie będą bynajmniej pieniądze, tylko... brak przeszkolonych maszynistów. Miłośnicy parowozów biją na alarm. Parowozownia w Wolszty-nie to wielkopolski skarb, znany na całym świecie. Turyści przyjeżdżają tu nawet z dalekiej Japonii.
Powszechnie znane są kłopoty finansowe parowozowni, bo utrzymanie lokomotyw pod parą kosztuje kilka milionów złotych rocznie. Ale turystyczna perełka ma też bardziej przyziemne problemy. Już dziś obsada w jedynej na świecie czynnej parowozowni pracuje w minimalnym składzie. Tylko w tym roku, ze względów zdrowotnych uprawnienia do prowadzenia pociągów straciły dwie osoby i obecnie jest ich tylko dziesięć. Najmłodszy przekroczył już czterdziestkę, a najstarszy ma ponad 50 lat.
- Jak tak dalej pójdzie, to za dwa, trzy lata nie będzie miał kto jeździć tymi zabytkowymi lokomotywami. Trzeba już dziś bić na alarm - przekonuje Szymon Mielcarek, miłośnik parowozów.
Czy Wolsztyn jest aby napewno jedyną czynną parowozownią na świecie? Coś mi się nie chce wierzyć, a w Anglii to co? retrociuchciownie są a nie parowozownie? Wydaje mi się że tam więcej parowozów czynnych niż u nas...
Inna sprawa - czy beton UTK nie zrozumie pojęcia pociągu historczynego, tak aby mniej restrykcyjnie wymagać wszelkich uprawnień od maszynistów?
Czy Wolsztyn jest aby napewno jedyną czynną parowozownią na świecie? Coś mi się nie chce wierzyć, a w Anglii to co? retrociuchciownie są a nie parowozownie? Wydaje mi się że tam więcej parowozów czynnych niż u nas...
Czynna to pewnie i nie, ale raczej najslynniejsza, ktora obsluguje planowy ruch pasazerski.
lukazs napisał/a:
Inna sprawa - czy beton UTK nie zrozumie pojęcia pociągu historczynego, tak aby mniej restrykcyjnie wymagać wszelkich uprawnień od maszynistów?
Stanowisko maszynisty jest tak samo odpowiedzialne, jezdzac na kiblach, jak i na parowozach. Na ich zdrowiu polegaja pasazerowie, kierowcy aut na przejazdach oraz inni kolejarze.
Podejrzewam że brakuje im ludzi ktorzy mają uprwenienia do obsługi parowozów. NIestety tych jest coraz mniej. A parowozownia Wolsztyn obsługuje chyba tylko swoimi maszynistami i pomocnikami, a następców nie ma, bo nikt ich nie szkoli bo po co skoro parowozy nie są używane w normalnym ruchu.
I należy bić na alarm bo za kilka lat nie będzi już komu utrzymywać te piękne lokomotywy w ciągłej służbie.
Chetni ludzie na pewno znalezliby sie w kraju, niekoniecznie zas w Wolsztynie. Jakby sie Cargo zdecydowalo na miedzywojewodzkie ogloszenie, to bylaby to juz powazna inwestycja w zasoby ludzkie. Za robieniem patentu na parowoz poszlaby zmiana miejsca zamieszkania, nowy meldunek, mieszkanie, przenosiny calych rodzin nawet.
I nie mowcie, ze to niemozliwe. Stavanger (Norwegia) takim sposobem sciagnelo do siebie 140 kierowcow autobusow z Polski.
I generator duzych zyskow (hint: zobacz, jak Japonczycy i Anglicy tlumnie odwiedzaja Wolsztyn - wlasnie dla czynnych parowozow!). Poza tym gmina Wolsztyn chce stawiac na parowozy, turystyka kolejowa w okolicach parady to jeden z motorow napedowych tamtejszego budzetu. Tu nie chodzi tylko o turystyke, tylko o niemale pieniadze.
Tylko, że parowozownia jest interesem nie przynoszącym zysków. To co, że walą ludzie z zagranicy jak koszty utrzymania są wieksze.
Zresztą dziwię się, że wierzysz w takie cuda, jak nowe meldunki itp, nawet gdyby przynosiłoby to zyski. Ile uwalono pociagów, które generowały spory zysk?
Pomógł: 34 razy Wiek: 31 Dołączył: 11 Mar 2008 Posty: 826 Skąd: Brzozów
Wysłany: 18-07-2008, 19:42
Kurde smutna sprawa :/ Ja jeszcze ani razu nie bylem na pokazie ale bardzo chcialbym byc.. Ale jak tak dalej pojdzie to pewnie nie zobacze... No ale nic trzeba miec nadzieje :) Moze jakos to bedzie.
Pomógł: 5 razy Dołączył: 27 Mar 2008 Posty: 157 Skąd: z kontowni
Wysłany: 18-07-2008, 19:56
Ja mam na płytce, kupiony na allegro, amatorski film z parady w Wolsztynie z 2007 roku. Film ten jest dosyć dobrze zmontowany, ale rzuca się na nim w oczy dialog MK z ochroniarzem lub ich szefem, który szwenda się między torami a MK, przeszkadzając daj Boże nieumyślnie w foceniu i "kamerowaniu".
Mało tego, nie reaguje na całkiem przyzwoite, niewulgarne komentarze MK dotyczące jego osoby.
To jest kwiatek do kożucha dla organizatorów takiej impry. Powinni przemyśleć każdy szczegół.
A co do mechów, no cóż, nie wiem...
Sam jako MK zrobiłbym odpłatnie "prawo jazdy" na parowóz, ale też już mam swoje lata, i wzrok już nie ten, chociaż słuch, nawet muzyczny prawie absolutny;).
Mają 9 czy tam 10 mecholi,starcza. Przecież i tak są tylko 3 pary pociągów,więc po co więcej drużyn parowozowych? Na parade owszem,więcej się przyda,ale nie samą paradą parozownia żyje...
Weźcie poprawke na to że jak chce sie robić zdjecia bez ludzi w kadrze, to sie na takie imprezy nie jezdzi... A Wolsztynscy MK to pozwolę sobie niektorych zachowań nie komentować.
_________________ "Osoby używające więcej niż 3 wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami własnej osobowości" - Terry Pratchett
Pomógł: 5 razy Dołączył: 27 Mar 2008 Posty: 157 Skąd: z kontowni
Wysłany: 19-07-2008, 07:51
Dobra Lord, ale co innego mieć grupkę ludzi w kadrze, a co innego jednego ochroniarza, nie pamiętam czy w kamizelce odblaskowej, zasłaniającego swoim ciałem pół parowozu.
Oburzenie uczestników imprezy było grupowe, to nie był pojedyńczy głos niezadowolenia.
Ludzie płacą i wymagają;).
Co do w/w filmu, który posiadam, to jest na nim fajne ujęcie. Może fajne dla ogladajacego, ale nie dla pracowników parowozowni Wolsztyn. Otóż jeden parowóz wykoleił się pierwszą przednią osią podczas zjazdu z obrotnicy. Ale to oczywiście nie na temat Panowie Moderatorzy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach